To normalne!

Większość znanych mi kobiet ma tak, że bardzo oddają się swojej rodzinie, swojej pracy, swoim zadaniom i obowiązkom. Znajdują czas na bycie świetnymi szefowymi, niezawodnymi pracownicami, cudownymi mamami, oddanymi żonami, wspaniałymi gospodyniami, znajdując w sobie nadzwyczajne pokłady sił, by robić wszystko dla innych. I tak niewiele, albo wręcz nic, dla siebie. 

S T O P !

To, że coś jest powszechne, wcale nie musi oznaczać, że jest dobre. 
Nie zrozum mnie źle – wszystko to uważam, za szlachetne i piękne! Ale bardzo też wyniszczające. 

Kiedy miałaś czas zadbać o siebie i swój dobrostan? 
Czy to, co robisz dla wszystkich, jest odpowiednio doceniane? 
Czy dobro, które dajesz, wraca do Ciebie? 

" TAKIE fotografie, że nie uwierzysz, że to TY jesteś ich główną BOHATERKĄ" - Joanna Z.-Sz.

Kiedy taka sesja wręcz niezbędna?

* kiedy niedawno urodziłaś albo masz dużo dzieci

(w tym czasie kobiety często tracą poczucie własnej atrakcyjności z powodu dużej ilości obowiązków i małej akceptacji swojego ciała, które – być może – jeszcze nie wróciło do formy sprzed ciąży)

* często czujesz się samotna

(samotność nie jest dobrym kolegą dla nikogo) 

* jesteś na etapie rozstania lub świeżo po nim

(przyjmij, proszę, wsparcie, przyjmij ciepłe, czułe słowa pod Twoim adresem, przyjmij nową wersję siebie – taką, jakiej być może jeszcze nie znałaś) 

* przeszłaś przez jakiś trudny, toksyczny, wyniszczający związek

(mechanizm działania takich relacji jest mi aż nazbyt dobrze znany – wiem jak trwałe są rany, które w ich wyniku powstają i jak niskie poczucie własnej wartości po nich zostaje)

* przeszłaś ciężką chorobę/operację

(na skutek której zostały usunięte lub uszkodzone atrybuty, które kojarzą się z kobiecością)

* nie możesz mieć dzieci/nie możesz mieć więcej dzieci

(i to nie ważne, czy chciałabyś jeszcze je mieć… my lubimy mieć wybór, odebranie nam go sprawia, że mamy poczucie utraty czegoś ważnego, zdarza się, że przechodzimy żałobę utraty dziecka, którego nigdy nie miałyśmy – i to normalne)

* jesteś po prostu zabiegana, zajęta, wciąż troszczysz się o wszystko i wszystkich ale nie koniecznie o siebie samą

(to ostatni dzwonek, by zatroszczyć się o siebie samą – inaczej lada moment wyczerpią się Twoje zasoby)

* kiedy chcesz zmienić swoje życie, ale nie wiesz od czego zacząć 

* czujesz się niedoceniana i niedowartościowana 

* CZY WIESZ, ŻE?

Kobieta, która nie ma poczucia swojej atrakcyjności, nie czuje się piękna, zadbana, dowartościowana, ma zaniżone poczucie własnej wartości? A to klucz do wielu nieszczęść i poczucia bycia omijaną przez życie 🙁 

Leciałaś kiedyś samolotem?

Chciałam przybliżyć Ci w kilku słowach historię Gildy Radner – amerykańskiej aktorki filmowej, znanej także z programu SNL. Większość swojego życia – bawiła ludzi, rozśmieszała ich, wsłuchując się w ich historie i ich cierpienie. Aż dopadł ją nowotwór. Wtedy też leczący ją doktor Gabor Mate zauważył, że przez całe życie tłumiła gniew, a jednocześnie szukała miłości, pozwalając by kolejni mężczyźni kontrolowali ją w związkach, co najmniej nie dających satysfakcji. Aż pod koniec życia uznała: „Nie mogłam przelać wszystkich łez za każdą inną osobę, musiałam zatroszczyć się o siebie (…) Ważne jest, by zrozumieć, że trzeba o siebie dbać, bo w przeciwnym razie nie zadbasz o nikogo innego”***.
Pamiętasz ogłoszenie w samolocie? Mówi to stewardessa. Ulotki, którymi jesteś otoczony: Najpierw nałóż maskę tlenową sobie, a dopiero potem dzieciom. Wiesz dlaczego? Pewnie wiesz, ale pragnę to wyraźnie podkreślić: jeżeli Ty stracisz przytomność, to o nikogo już się nie zatroszczysz. 

A co jeśli powiem Ci, że można to zmienić łatwiej, niż Ci się wydaje?

Ponieważ pierwszą osobą, która powinna wierzyć w Ciebie jest…? Jesteś Ty sama! Jeżeli Ty w siebie uwierzysz, to nie będziesz potrzebowała już nikogo, kto będzie Ci przypominał jaka jesteś wartościowa, świetna, piękna, kochana, dobra, ważna, kobieca, silna. Ty – sama w sobie. TAK! Bo Ty – sama w sobie – jesteś wartością dla każdego, kto Cię spotyka. Cieszę się, że już to wiesz 🙂

 Sprawdź, co możemy osiągnąć razem !

J E Ż E L I:

  • czujesz się zaniedbana i nie masz czasu dla siebie 

ALBO

  • brakuje Ci pewności siebie

ALBO

  • straciłaś poczucie atrakcyjności

ALBO

  • cierpisz z powodu „syndromu oszusta”

ALBO

  • życie przecieka Ci miedzy palcami

ALBO

  • wciąż walczysz o dobro bliskich a zapominasz o sobie 

ALBO

  • masz wyrzuty sumienia, gdy robisz coś dla samej siebie

ALBO

  • pragniesz się rozwijać

ALBO

  • chcesz w końcu zostać dostrzeżona

ALBO

  • chcesz czuć się jak „sex-bomba” albo jak „kobieta z klasą”

ALBO

  • chcesz w końcu zainwestować w samą siebie 

Co mogę zrobić dla Ciebie?

  • sprawić, że odzyskasz pewność siebie 

 

  • doświadczysz swojego piękna 

 

  • pomogę Ci odmienić Twoje życie

 

  • sprawię, że na nowo dostrzeżesz swoje piękno, kobiecość, wdzięk i siłę

 

  • jeżeli pokażesz zdjęcia światu – to świat nie tylko Cię zauważy, ale także się Tobą zachwyci (czy pamiętasz jeszcze jakie to miłe uczucie?)

 

  • odkryjesz taką część siebie, której jeszcze nie znałaś 

 

  • koleżanki będą Ci tak sympatycznie zazdrościć

 

  • przeżyjesz wspaniałą przygodę, podróż, którą będziesz mogła dzielić z bliskimi

 

  • Twoi znajomi na nowo Cię zauważą 

 

  • poczujesz się lepiej sama ze sobą 

"Ale ja nie umiem pozować!"

No i całe szczęście! 😀 To na mojej głowie jest takie pozowanie Ciebie, takie modelowanie Twojego ciała, byś wyglądała jak najlepiej. Zostawmy pozowanie zawodowym modelkom. A u Ciebie poszukajmy Twojego naturalnego, niewymuszonego, piękna. Obróćmy je w radość i zabawę. Cieszmy się tą sesją. 

AAALEEE!!! 
Jeżeli masz jednak wewnętrzną potrzebę merytorycznego podszkolenia się w temacie – mogę podesłać Ci świetne materiały o tym. Będziesz mogła stać przed lustrem i ćwiczyć pozowanie – zgodnie z instrukcjami świetnych fachowców. 

"Ale ja jestem niefotogeniczna!"

Jak mawiają moi koledzy po fachu „nie ma ludzi niefotogenicznych, są tylko kiepscy fotografowie” 😀 Słyszałam też drugą wersję, trochę bardziej łagodną: „nie ma ludzi niefotogenicznych, są tylko źle sfotografowani”. To ja, czyli Twój fotograf, odpowiadam za to, żebyś wyglądała na zdjęciach jak najlepiej. Ja Cię przez to przeprowadzę. 

PAMIĘTAJ TEŻ!!!
Nikt z nas tak naprawdę nie widzi siebie tak, jak widzą go inni. To, co widzimy w lustrze jest odbiciem, zniekształconym niedoskonałym przekaźnikiem. Pozwól mi pokazać Ci jaka jesteś w moich oczach piękna. Jak widzą Ciebie Ci, którzy Cię naprawdę kochają. 

"Jestem za gruba"

Nie. nie jesteś! 🙂 Nawet, jeżeli zmagasz się z jakąś nadwagą, to jeszcze nie znaczy, że będziesz przez to źle wyglądać na zdjęciach. Od tego jest konsultacja stylizacyjna, żeby dobrze dobrać ubrania na sesję dla Ciebie. Od tego jest światło i od tego są umiejętności operowania tym światłem tak, żeby ukrywać to, co zbędne. I od tego jest znajomość tajników modelowania ciała tak, żeby pokazać Cię jak najkorzystniej. 

WIEDZ, ŻE 
między innymi właśnie po to jest ta sesja, żeby pokazać Ci Twoje piękno tu i teraz. Żebyś mogła powiesić sobie chociaż jedno ulubione zdjęcie z sesji tam, gdzie codziennie będziesz je mijała z myślą „To tak wyglądam naprawdę! 

Spójrz! To nie modelki! To kobiety takie, jak Ty! 

One już u mnie były:

Czego się spodziewać?

A co możesz otrzymać?

Fotoksiążkę

Foto-box

Karty passe-partout

Pen drive

Wciąż nie jesteś pewna?

Zatem przyjmij jeszcze ode mnie gwarancję, że nie wypuszczę Cię z planu zdjęciowego bez efektów satysfakcjonujących i Ciebie i mnie! 🙂  

*** cyt. za Mate Gabor, Kiedy ciało mówi nie. Koszty ukrytego stresu, tłum. Piotr Cieślak, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2022, Wyd. I, str. 130.